Zgłosiłam się na ochotnika u Polly. Wyselekcjonowałam, przyznaję.
1. Góry czy morze? Wolę góry, jeżdżę nad morze.
2. Komedia czy dramat? Dramatyczna komedia, ze wskazaniem na dramatyczna.
3. Czarne czy czerwone? Czerwone jak cegła, jak maki, jak wino.
4. Szklanka w połowie pusta czy w połowie pełna? W połowie pełna, po namyśle.
5. Wino czy piwo? Czerwone wytrawne i Desperados.
6. Włosy długie czy krótkie? Długie, czarne, kręcone jak sprężynki. Takich nie mam.
7. Masło czy margaryna? Masło, byle nie z wędliną.
8. Kawa czarna czy biała? W domu i pracy czarna, w gościach i kawiarni – biała.
9. Róża czy tulipan? Róża herbaciana, względnie żółta.
10. Kanapa czy spacer? Do południa kanapa, po południu z przyjemnością spacer.
11. Blondyn czy brunet? Brunet, niekoniecznie wieczorową porą.
12. Serce czy rozum? Niegdyś serce, teraz rozum. Ale życie może zweryfikować.
13. Sukienka czy spódnica? Spodnie. I spódnica i sukienka od wielkich dzwonów.
14. Poezja czy proza? Proza, poezję zawsze interpretuję nie tak, czyli po swojemu.
15. Latte czy fusiara, siekiera, parzona? Nieparzona rozpuszczalna siekiera.
16. Facebook czy blog? Nie wybiorę, uzależniona jestem od obu.
17. Chłopak z sąsiedztwa czy twardy macho? Chłopak, od macho mam wysypkę na umyśle.
18. W słońcu czy w cieniu? W cieniu, ale kiedy słońce praży.
19. Paznokcie krwistoczerwone czy pastelowe? Pastelowe, jeśli w ogóle.
20. Wakacje w stylu zwiedzanie czy plażowanie? Zwiedzanie - „zgubmy się”.
21. Prysznic czy wanna? Wanna i książka.
22. Spaghetti czy ruskie? Lubię wiele, co ruskie, ale nie pierogi.
23. Rozum czy uroda? Rozum, bo rzadziej przemija.
Moje pytania. Odpowiadać można wedle uznania: na wszystkie, selektywnie, wcale.
- Aksamitne pościelówy czy chropowaty rock?
- Nowy Jork czy Kozia Wólka?
- Amarantowy czy fioletowy?
- Kamień czy aksamit?
- Mimoza czy dąb?
- Brigitte Bardot czy Sophia Loren?
- Mrówka czy konik polny?
- Mickiewicz czy Sienkiewicz?
- Czerń i biel czy szarości?
- Pieprz czy wanilia?
U mnie bywa różnie, na pewno dramat. I ani Mickewicz czy Sienkiewicz. Tego jestem w tej chwili pewna. Aaaaa..... i zdecydowanie góry.
OdpowiedzUsuńA ja jednak Sienkiewicz, choćby dlatego, że prozaik. No i kocham Kmicica. I Bohuna :)
UsuńKurcze trudne pytania,pewnie po troche wszystkiego,do morza zawsze tesknie,bo wracam,gory uwielbiam choc nie jezdze,rock i chropowaty i poscielowy,wogole lubie rock,na fioletowo pomalowalam sciany,dab stanowczo za silne korzenie,mrowki choc i koniki sa fajne,bo wysoko skacza,Nowy Jork odpada,wybieram KW, Mickiewicz za swoja romantycznosc,pieprz bo wanilia mnie mdli,biel owszem i szarosci,czern odpada,Bardot i Loren, tutaj nie wybiore;
OdpowiedzUsuńPytania o wybór są zwykle trudne, bo jak wybrać między fajnym a fajnym. No chyba, że ktoś czegoś zdecydowanie nie lubi.
UsuńW ostatnim pytaniu pomyślałam dokładnie to samo co Ty.
Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi :)
U mnie muzyka w zal. od nastroju. Zdecydowanie wolę K.W. od N.Y., Nie lubię fioletów ani aksamitów. Tylko nie mimoza! Wybieram Zofię, Sienkiewicza i konika polnego, z przypraw zależy co do czego i w jakim celu, bo nadmiar słodyczy mnie mdli. Czerń i szarość u mnie zdecydowanie odpada. Wow! Aż tyle myślenia od samego rana! I to w upał:)))
OdpowiedzUsuńTylko nie mimoza - tutaj zgadzamy się co do joty. Plus jeszcze w kilku punktach - ewentualnie odsyłam piętro niżej, tam się wyspowiadałam.
UsuńJa dziś mniej więcej od godziny Twojego komentarza w pracy byłam, więc lżej mi było na sercu wiedząc, że nie sama myślę ;)
To wcale nie jest takie proste, jak zdawać by się mogło. Chropowaty rock, Kozia Wólka na równi z Nowym Yorkiem - to miejsce, które muszę za tego życia odwiedzić. Niech będzie, że amarant, kamień i dąb. BB czy SL? - wybrać nie umiem, choć chyba jednak bardziej w stronę SL. Konik polny - Kubik właśnie wczoraj mrówki w ogródku ubił a M-ka na sam ich widok ryczy, a na widok koników się cieszy i tylko stąd ten wybór, bo przecież wiadomo, że nie jestem niefrasobliwa ale pracowita;) Sienkiewicz za "Szkice węglem". Szarości, bo tyle w nich barw tak naprawdę choć i połączenie czerni z bielą lubię. Od niedawna pieprz.
OdpowiedzUsuńOczywiście, że chcę poznać Twoje odpowiedzi na wszystkie pytania :)
Nie jest proste, bo trudno wybrać między czymś niezłym a niezłym :)
UsuńMoje odpowiedzi? No spróbujmy. 1. chropowaty rock, tu bez wątpliwości; 2. Nowy Jork, bo anonimowy, Kozią Wólkę mam pod nosem; 3. fiolet, bo zupełnie nie wiem, jaki kolor ma amarant, a fiolet jakoś ogarniam, choć wcale nie zawsze; 4. kamień, lubię twarde sztuki; 5. dąb, na mimozy reaguję jak na typ macho; 6. Sophia Loren, bo uwielbiam ten typ urody, jakbym była facetem, pewnie bym ją wieszała na ścianach, albo choć miała na tapecie w laptopie; 7. konik polny, bo jestem niefrasobliwa i leniwa; 8. Sienkiewicz, bo prozaik i stworzył Kmicica i Bohuna; 9. szarości, bo już dawno przestałam postrzegać świat zbyt radykalnie; 10. pieprz, od zapachu wanilii mnie mdli.
Teraz będę wszystkich tutaj odsyłać :)
podoba mi sie Twoj komentarz o macho;-) A na Twoje pytania chyba opowiem u siebie - bo fajne;-)
OdpowiedzUsuńJakoś przy typowym maczo bolałyby mnie zęby ;)
UsuńI powtórzę: a proszę Cię bardzo.
A mnie zaintrygowało - dlaczego w domu ciemna kawa a poza domem biała? :) I dlaczego nie lubisz ruskich? :)
OdpowiedzUsuńI Twoje pytania mi się podobają, może dorzucę sobie do notki :)
Tak jakoś, nie umiem znaleźć powodu. Może dlatego, że w domu rzadko miewam mleko.
UsuńA pierogów ruskich nie lubię z powodu powyższego, czyli bez powodu :)
A proszę Cię bardzo.
Zastanawiam się, jak można czytać w wannie?
OdpowiedzUsuńAle jak zabawa, to zabawa. :)
1) Zdecydowanie chropowaty rock.
2) Nowy Jork, ale z nostalgią wspominam Kozie Wólki.
3) Może być i ten i ten. Nie lubię tylko cukierkowych różów.
4) Kamień.
5) Dąb.
6) Brigitte Bardot.
7) Modliszka :D
8) Zdecydowanie Mickiewicz.
9) Szachownica.
10) Pieprz i wanilia.
całkiem normalnie można czytać w wannie. Ja zamykam się na 1,5 godziny, dopuszczam powoli wodę jak stygnie a wannę mam akurat szerokości wygodnej bo na rozstaw moich łokci he he he ... nawet podpórki do książki mi nie potrzeba :))
UsuńToż to miałam napisać: cielsko się pławi w wodzie, a ręce z książką są nad wodą. Praktykuję od małolata i jeszcze żadnej książki nie utopiłam :)
Usuńja też !!! ja mam jeszcze za głową półeczkę na piwo albo kieliszek wina i świeczki zapachowe he he he ... normalnie domowe SPA
UsuńTy też, Poluśka, spójrz niżej, na link z demotywatorów.
UsuńŚwieczki zapachowe chyba odpadają, wydaje mi się, że na za intensywne mam alergię.
widziałam, widziałam rewelka ;D muszę sobie zrobić w łazience biblioteke ;D
UsuńTaką w wannie najlepiej. tylko trzeba mieć dużą łazienkę, żeby się dwie wanny zmieściły ;)
Usuńskoro się sama pobawiłaś bez typowania to ja też poodpowiadam na Twoje pytania :)))
OdpowiedzUsuń1. Zdecydowanie pościelówy
2. Kozia Wólka a tak poważniej to akurat do USA mnie wcale nie ciągnie i do NY to już w ogóle ...
3. amarantowy, fioletów nie lubie :)
4. aksamit bo jest miły i mięciutki
5. Nie wiem
6. BB
7. konik polny
8. Sienkiewicz
9. czerń i biel - wyrazistość nie nijakość
10. do jedzenia pieprz do picia wanilia ;D
Mnie w sumie do Nowego Jorku ciągnie bardzo; głównie dlatego, że sobie wykoncypowałam, że tak będę najbardziej anonimowa. Kozią Wólkę z całym jej dobrodziejstwem mam na co dzień. Zresztą, Nowy Jork czy Nowe Delhi - bez znaczenia, ważne, że niewścibskie.
UsuńW wielkich metropoliach nikogo nie obchodzi co się z Tobą dzieje. Ma to swoje dobre i złe strony, ale mi anonimowość również odpowiada.
UsuńMuszę wypróbować ten patent z wanną i książką dziewczyny. :)
Kiedy się ma nieanonimowość na śniadanie, obiad, kolację i przekąski między nimi, ma się dość.
UsuńBTW, Mantis, akurat mi na fejsbukowej ścianie się pojawiło jak na zawołanie: http://demotywatory.pl/3835012 :)
Mantis, jestem zaskoczona, że na to wcześniej sama nie wpadłaś. Ja ten patent od jakichś 20 lat stosuję ;DDD
UsuńDemotywator super pewnie jakbym zebrała w łazience wszystkie przeczytane tam przeze mnie książki to by mogło tak właśnie wyglądać he he he ....
Widzę, że na blogspotach też trwa zabawa w pytania. Nie lubię odpowiadać na żadne pytania. Ty też, szczerze, mówiąc, nieco się wymigiwałaś od jasnych odpowiedzi.
OdpowiedzUsuńNie pamiętam, czy już Ci tego nie pisałam, ale dawno temu uczniowie prowadzili zeszyty niby ze złotymi myślami. Na pytanie, który przedmiot lubisz najbardziej, wszyscy wymieniali język polski, wych. fizyczne, biologię, a pewien dowcipniś napisał, że najbardziej lubi tapczan. Uśmiałam się z tego do łez.
Buziaczki antypytaniowe.
Wakacje już za chwilę, Aniu, więc się powoli muszę przyzwyczajać do niewysilania się. Ale... może którąś odpowiedź mam rozwinąć?
UsuńA tak, zeszyt ze złotymi myślami sama prowadziłam, aż szkoda, że pewnie w pewnym wieku go rytualnie spaliłam, by nie musieć patrzeć na ten wpisowy obciach. Swoją drogą, kiedyś znalazłam taki zeszyt należący do mojej mamy albo cioci, ale potem się gdzieś znów zapodział.
Dowcipnisia od tapczanu już lubię :)
Buziaczki dziś pytaniowe, ale co będzie jutro?
Faktycznie, mamy już sezon ogórkowy, ale ja teraz żyję Ligą Światową siatkówki. Czego nie dali nam piłkarze piłki nożnej, to dają nam nasi wspaniali siatkarze. Dzisiaj po wygranym meczu z Kubą, a wcześniej z Brazylią dostaliśmy się do półfinału, o czym polscy piłkarze nawet nie mogli marzyć. Teraz będą zaczynać grę Bułgarzy z Amerykanami. Nie wiem, dlaczego hymn Bułgarii przypomina mi arię z "Halki" "Szumią jodły na gór szczycie".
UsuńNie wiem, dlaczego te zeszyty były podpisane "Złote myśli", a cóż to za złota myśl, że Czesław Niemen to ulubiony piosenkarz;)
Buziaczki kibicujące polskim siatkarzom, którzy grają jutro w półfinale.
Tak, czytam o tym w sieci, choć siatkówką się szczególnie nie pasjonuję. Nie da się jednak ukryć, że sukcesy Polaków cieszą :)
UsuńZaraz wklepuję w youtube hymn Bułgarii, bo mnie zaintrygowałaś.
No wiesz, Aniu, jak dziś czasem pytam dzieciątko jakieś na lekcji o ulubionego wykonawcę i ciszę dostaję (nie dlatego, że nie umie sklecić zdania po angielsku, ale dlatego, że nie wie, kogo wymienić), to ja myślę, że ta myśl o Niemenie jest wybitnie złota.
Buziaczki leniwe, jak zwykle zresztą.
a więc czegoś się dowiedziałam o Tobie:)a ja wolę:
OdpowiedzUsuń1.Pościelówa aksamitna
2.kozia wólka
3.fioletowy
4.kamień
5.mimoza
6.Sofia loren
7.mrówka
8.Sienkiewicz
9.szarości
10.wanilia
W połowie jesteśmy takie same, nieźle. Nieźle też, że w połowie różne: różnić się jest fajnie :)
Usuńchropowaty rock
OdpowiedzUsuńKozia Wólka
fioletowy
Kamień
Mimoza
Brigitte Bardot
konik polny
Mickiewicz
Czerń i biel
Pieprz
;))
Dzięki :)
UsuńPięknie odpowiedziałaś. Zamiast "albo-albo", wybierałaś "i". Spryciula ;)
OdpowiedzUsuńJakoś sobie trzeba z trudnymi pytaniami radzić ;)
UsuńAksamitne pościelówy czy chropowaty rock?
OdpowiedzUsuńja rock, a ty :
Nowy Jork czy Kozia Wólka?
ja Nowy, a ty :
Amarantowy czy fioletowy?
ja atramentowy, a ty:
Kamień czy aksamit?
ja kamien, a ty:
Mimoza czy dąb?
ja mimoza, a ty:
Brigitte Bardot czy Sophia Loren?
ja MM, a ty:
Mrówka czy konik polny?
ja konik, a ty:
Mickiewicz czy Sienkiewicz?
ja mickiewicz, a ty:
Czerń i biel czy szarości?
ja szarosci, a ty:
Pieprz czy wanilia?
ja pieprz z wanilia, a ty:
;-)
A ja już odpowiedziałam Katie, więc tam odsyłam :)
Usuńdzieki, odpowiedzi zaliczylam;-) i wtedy sobie uswiadomilam, ze zamiast amarantowy przeczytalam atramentowy---- oj, oj ,ale przy twoich odpowiedziach sie zorientowalam i chyba na twoim blogu w tle jest taki podobny ;-) ja zostaje przy granatach
UsuńZupełnie nie istnieją w moim słowniku słowa typu amarantowy, śliwkowy, seledynowy i takie tam. No chyba, że na użytek bloga. Kolorystycznie jestem facet ;)
UsuńMoje odpowiedzi:
OdpowiedzUsuńchropowaty rock
Nowy Jork
fioletowy
aksamit
dąb
Sophia Loren
konik polny
Mickiewicz
Czerń i biel
pieprz
I też się dołączam do próśb o Twoje :)))
Moje już tu są: patrz wyżej, odpowiedź dla Katie.
UsuńPrzeczytałam i powiem, że żadna mnie nie zdziwiła :)))
UsuńO, przewidywalna jestem ;p
Usuńnice blog!!!
OdpowiedzUsuńThanks, but yours is so much nicer :)
UsuńA ja odpowiem tylko na ostatnie - jasne, że pieprz:)
OdpowiedzUsuńTo akurat jest jasne jak słońce :)
UsuńA więc tak:
OdpowiedzUsuń1. Aksamitny rock, a najlepiej 3 Doors Down
2. Kozia Wólka - ubóstwiam sielskość ostatnio
3. Amarantowy
4. Kamień - zimny i szorstki
5. Dąb, bo wokół mam same mimozy ostatnio:)
6.Bigitte. O tak!
7. Konik polny, zielony
8. Chmielewska :)
9. Czerń i biel, w szarościach mi nie do twarzy
10. Wanilia
Czy to znaczy, że jestem typem mordercy psychopaty? :))))
A tego to ja już nie wiem: pytania wymyślałam sama, a gdzie mi tam do tworzących portrety psychologiczne psychopatów ;))
UsuńZ tymi mimozami nad wyraz dobrze Cię rozumiem.
Fajne te pytanka, też mogę na nie odpowiedzieć? :)
OdpowiedzUsuńPewnie, tutaj czy u siebie, do wyboru, do koloru :)
UsuńWitam:-) A ja odpowiem krótko:-)...Aksamit, Kozia Wólka... NY mnie nie bawi; Fiolet lubię lecz nie do twarzy mi w nim; Aksamit jest miły w dotyku jednak wolę kamienie:-), Dąb... mimoza nie dla mnie i nie jest to mój typ charakteru:-)); Sophia Loren; Mrówki sa pracowite, ale ja wolę wolność i wybieram konika polnego; Sienkiewicz; ani czerń ani biel; pieprz w potrawie a wanilia? Zapach piękny lecz czasem potrafi zemdlić. Zmieniłaś adres? Masz nowy post lecz nie mogę wejść. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNie tak krótko :))
UsuńTeż wolę kamienie, właśnie sobie pomyślałam, że głównie dlatego, że każdy inny, a aksamit właściwie wciąż taki sam.
Nie, nie, adresu nie zmieniłam: zamiast zapisz, kliknęłam publikuj, a notka jeszcze nie jest skończona. Nie wiem, dlaczego w liście blogów pokazuje się ta wycofana z publikacji. Ona się pojawi dziś, jak ją skończę.
Dzięki za odpowiedź:-). Nie krótko? Streszczałam się, he he...
UsuńNie ma sprawy. Teraz lecę publikować coś, co już w sieci wisi.
UsuńCzytałam lecz... muszę ten post przetrawić:-))
Usuń