koniecznie KLIK
zgrzyt/
fatum przekręca klucz,
drzwi stają otworem/przed tobą drabina
ku szczytom, dolinom/górą suną
srebrzyste obłoki aspiracji, cirrusy planów, stratusy
marzeń/dołem ciągną się bagna rezygnacji, leżą
w gawrach potwory nieodkrytego, człapie
nieprzewidywalność wydarzeń/nowy rok rozpościera
się niezapisany, nienazwany/entuzjazm
nieugaszony buzuje pod skórą/
zaklina fatum/czary-mary, idźcie precz
połacie niewiary/nosem w szczęście, nie w niefart,
nie w demony przecież/twój los tego
wart/sam przekręć przeznaczenia klucz/
zgrzyt
zgrzyt/
fatum przekręca klucz,
drzwi stają otworem/przed tobą drabina
ku szczytom, dolinom/górą suną
srebrzyste obłoki aspiracji, cirrusy planów, stratusy
marzeń/dołem ciągną się bagna rezygnacji, leżą
w gawrach potwory nieodkrytego, człapie
nieprzewidywalność wydarzeń/nowy rok rozpościera
się niezapisany, nienazwany/entuzjazm
nieugaszony buzuje pod skórą/
zaklina fatum/czary-mary, idźcie precz
połacie niewiary/nosem w szczęście, nie w niefart,
nie w demony przecież/twój los tego
wart/sam przekręć przeznaczenia klucz/
zgrzyt
no to przekręciliśmy o północy ...
OdpowiedzUsuńDo Siego Roku !!!
Dobrze, że nie się, Polluśka, nie? ;)
OdpowiedzUsuńNajlepszego!
no na się to ja jeszcze uważam, że mam czas ;DDD
OdpowiedzUsuńhm... czemu jest ten zgrzyt?
OdpowiedzUsuńPolly, ja też. Absolutnie!
OdpowiedzUsuńAguśka, bo w sumie klucz nie do końca pasuje. Sama wiesz, na początku zamek niewyrobiony, ręka niewprawna, cienko nam idzie to otwieranie to i zgrzyta.
Masz wyjątkowy gust muzyczny (do tego koniecznie ? katorga )
OdpowiedzUsuńTekst doskonały możesz popełniać takie przewracające . Jestem zachwycony .
Dobry początek roku , wypiłem szampana z tej okazji aby się tworzyło więcej .
U mnie optymistycznie na poprawę humoru !!!
Z pieśnią na ustach w kolorowy rok :)))***
Troszkę zawirowań w moim życiu... chwila nieobecności, a tu takie zmiany??? Z oczmi nic mi się chyba nie porobiło ;-)))Czyżby jeden blog zamieniony został na inny pisarzyco kochana? Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZaraz cienko... ja wyznaję zasadę, że nic na siłę - wystarczy większy młotek ;) więc zamiast zgrzyt słyszę klik ;)
OdpowiedzUsuńBuziak dziewczynko :)
Air, czego Ty się Basi czepiasz (katorga?), fajnie babeczka śpiewa. Ale spytam, co polecasz?
OdpowiedzUsuńDzięki za komplement zaś, wiersze moje są rzeczywiście wyjątkowe, rzadsze niż najrzadsze, takie białe kruki ;)
To w kolorowy rok, jak najbardziej! :)
Zołzo kochana, żadne zmiany, to zwyczajnie inny portal, zastępczy powiedzmy, bo Onet jest wciąż głównym: tam notki pisuję, tutaj wklejam.
Aguśka, wiesz, "klik" nie brzmi tak dramatycznie! A większy młotek, nie przeczę, zawsze się przyda, zwłaszcza od jutra ;)
Oby jedyne zgrzyty w 2011 pochodziły z takiego źródła... :)
OdpowiedzUsuńBasi się nie czepiam , tylko jej po prostu nie słyszę , wszystko się zlewa w jednolite brzęczenie bez wyrazu , jednym słowem nuda .
OdpowiedzUsuńChyba wszystko już zostało powiedziane powyżej, więc tylko życzę magii (słów i czynów) w tym już roku!
OdpowiedzUsuńE., oby. Choć kiedy klucz w zamku zgrzyta, też potrafi to utruć, bo co jak się nie przekręci? :)
OdpowiedzUsuńAir, nie upieram się, w gruncie rzeczy nie słucham Basi (choć głos ma fajny, dalej twierdzę), zwyczajnie piosenka przypomniała mi się, kiedy szukałam ilustracji muzycznej dla notki.
Dzięki, Dosiu, i wzajemnie.
Wiem, że portal inny, ale miałaś takiego bloga z opowiadaniami, którego w pewnym momencie zaniedbałam...
OdpowiedzUsuńMiałam, ale skasowałam, bo ostatnio byłam bez weny zupełnie. Ale każde z opowiadań jest na onetowskim blogu, więc mogę linki wyciągnąć na wierzch i zawsze traficie.
OdpowiedzUsuń