27 grudnia 2010

Urodzę się w czepku o północy..

KLIK, bo kobieta piękna i głos świetny
i jeszcze KLIK, bo powyższe i atmosfera boska

Szast-prast, przegalopował obok nas czas kompulsywnego pucowania, duchowego ucztowania, hedonistycznego delektowania, rozpasanego leniuchowania. Kolejność dowolna, wedle uznania i wyznania.

A u mnie narasta hałas. Gdzieś w tle, w sekcji odpowiedzialnej za planowanie, terkocze maszyna zszywająca gorsze dni. Igła bezładnie wędruje od świtu do zmierzchu i od szarówki do brzasku, gęstym ściegiem przeszywając marszczące się poranki, rozciągające się popołudnia i kurczące się noce. Praca wre. Zanim niezgrabnie przypełznie noworoczny osesek, otulę się ciężką od olbrzymich smutków i wyolbrzymionych smuteczków kołdrą, nasiąknę nieszczęściem, niefartem napęcznieję, utopię się w depresji. A potem urodzę się w czepku o północy, strzepnę zbędny balast materiału, rzucę smutną kołdrę kotom na rozdrapanie, rozwinę skrzydła i wczepię się pazurami w trzy krążące nade mną marzenia. Ich oswojenie i rozłupanie postrzegane jako cud nie do spełnienia przekuję w cel usadowiony na końcu krętej drogi. Nie zniechęci mnie, że drugie i trzecie marzenie - kolejność tym razem nie dowolna, a przemyślana co do literki - od pierwszego są uzależnione, i dlatego marzeniami, a nie zamierzeniami je nazywam. Nic to, rozplotę strach skłębiony w żołądku i, raz po omacku a raz świadomie, będę kluczyła między pachołkami niewiary, ominę kretowiska niemożliwości, wgramolę się na szczyt potencjału i z góry zmierzę nieustraszonym wzrokiem demony niechęci. Upoluję nieznośne szczęście.

Tak mi dopomóż moja silna wola.

16 komentarzy:

  1. No i właśnie wzięłam pierwszą na-chybił-trafił lekcję html-a ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tanya i Ty też na blogspocie ???? no wreszcie ;D
    PS. będziesz tu teraz na stałe ? można linkować i zmienić ????

    OdpowiedzUsuń
  3. Można, Polluśka. Nie wiem, czy się na stałe przeniosę, ale najwyżej będę tutaj pakowała to wszystko, co jest na Onecie, bo dwóch różnych blogów na pewno prowadziła nie będę.
    A za moje bycie tutaj podziękowania należy składać Dośce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no nareszcie zbieram jakies laury ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Dosia, jeszcze za to jaką jesteś mamą Cię doceniam. Podziwiam.

    Aguśka, odpisałam Ci tam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajrzałam i tu obfitego polowania życzę :) ale dopóki będziesz tam to zostanę na Onecie o ile tu i tam to samo będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie tu i tam to samo, Roksanno - weny nie starczy na dwa blogi, to raz. A dwa, jakoś, mimo wszystko, mam do Onetu sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  8. to ja se będę tutaj a co ....

    OdpowiedzUsuń
  9. A proszę Cię bardzo, Polluśka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja wolę blogspota więc mam nadzieję że nie będziesz mieć nic przeciwko jeśli będę pojawiać się tutaj ;) Ostatnio jakoś lepiej mi tutaj...
    Kochana moja chciałam złożyć Ci najserdeczniejsze życzenia życzyć udanej zabawy, niech ten Nowy Rok przyniesie same cudowne warte pamiętania chwile. Pozdrawiam-Marlena

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładna kolorystyka i tekst rozwichrzony jakie lubię. Tanyu podjęcia znanej decyzji życzę w nadchodzącym Roku i zadowolenia z Radiopajęczarza . Radości i usmiechów każdego dnia . Uściski i pocałuje w dużych ilościach :)***

    OdpowiedzUsuń
  12. Marlenko, nie ma żadnej sprawy - w końcu po to tutaj jestem, żeby każdy wybrał to miejsce, które woli.
    Dziękuję, niech i Tobie, Wam, nowy rok przyniesie wiele szczęścia i radosnych chwil :)

    Air, poczekaj na wierszydło na nowy rok, a padniesz ;)
    Radiopajęczarz - świetne!
    Dzięki, wiele uśmiechów i całusów i dla Ciebie.

    A tak jakoś mnie jakoś Dosia zbałamuciła, E., i oto jestem. A szablon, prócz wodniczki na górze, nie mój, a blogspota :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już się położyłem aby się nie potłuc , oczekuję !

    OdpowiedzUsuń