Zawsze lubilam ta piosenke:) Co jest? Brak energii?
A to Ci odkrycie. Nie wiedziałam, że tu jesteś :)
Ma klimat...Trzymaj się, tanyu:)
lubię tą piosenkę ale pewnie dlatego, że nie rozumiem słów i treści a jakbym się dowiedziała to pewnie bym zmieniła zdanie ;]
uwielbiam evenescence, ale słucham jej głownie gdy mi źle...
Lubię:)
Zielona, brak wszystkiego, można by rzec. Prócz ochoty na spanie.Madziutek, a ja nie wiedziałam, że Ty też. Swoją drogą, ja tutaj robię kopię Onetu.Liv, ma taki, jak lubię.Polluśka, ja sobie obecnie wybieram głównie rozumienie refrenu i traktuję to jako apel o przywrócenie we mnie życia. Choć odrobiny.Przyszywana, żeby się mocniej pogrążyć czy Cię mobilizuje? W dołku słucham głównie "Getting away with Murder" Papa Roach. Nakręca mnie.
Nikki, ja też :)
Czyżby jesień dawała Ci się we znaki? ;)
Jejku,ta melancholia jest zarazliwa! Obysmy szybko spojrzeli na wszystko optymistycznie. Pozdrawiam!
Hm... Tak mało tekstu,a tak dużo przemyśleń.
Hm... Jednak muzyka i obraz współtworzą coś doskonałego.
Lucy, jesień sama w sobie nie, ale ciemności za oknem jak najbardziej. Światłolubna jestem.Josno, u mnie na razie nie ma szans: jakoś mam wrażenie, że wszystko się wokół wali.Kendżi, tak.Aguśka, zazwyczaj.
Zawsze lubilam ta piosenke:) Co jest? Brak energii?
OdpowiedzUsuńA to Ci odkrycie. Nie wiedziałam, że tu jesteś :)
OdpowiedzUsuńMa klimat...
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, tanyu:)
lubię tą piosenkę ale pewnie dlatego, że nie rozumiem słów i treści a jakbym się dowiedziała to pewnie bym zmieniła zdanie ;]
OdpowiedzUsuńuwielbiam evenescence, ale słucham jej głownie gdy mi źle...
OdpowiedzUsuńLubię:)
OdpowiedzUsuńZielona, brak wszystkiego, można by rzec. Prócz ochoty na spanie.
OdpowiedzUsuńMadziutek, a ja nie wiedziałam, że Ty też. Swoją drogą, ja tutaj robię kopię Onetu.
Liv, ma taki, jak lubię.
Polluśka, ja sobie obecnie wybieram głównie rozumienie refrenu i traktuję to jako apel o przywrócenie we mnie życia. Choć odrobiny.
Przyszywana, żeby się mocniej pogrążyć czy Cię mobilizuje? W dołku słucham głównie "Getting away with Murder" Papa Roach. Nakręca mnie.
Nikki, ja też :)
OdpowiedzUsuńCzyżby jesień dawała Ci się we znaki? ;)
OdpowiedzUsuńJejku,ta melancholia jest zarazliwa! Obysmy szybko spojrzeli na wszystko optymistycznie. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńHm... Tak mało tekstu,a tak dużo przemyśleń.
OdpowiedzUsuńHm... Jednak muzyka i obraz współtworzą coś doskonałego.
OdpowiedzUsuńLucy, jesień sama w sobie nie, ale ciemności za oknem jak najbardziej. Światłolubna jestem.
OdpowiedzUsuńJosno, u mnie na razie nie ma szans: jakoś mam wrażenie, że wszystko się wokół wali.
Kendżi, tak.
Aguśka, zazwyczaj.