2 września 2015

Niechcemiś..

Delikatnie zaszantażowana, powoli się otrząsam. 
Z niepisania. 
Ze ślepego zapatrzenia. 
Ze zderzeń z niedasiem. 
I tylko niechcemiś nie chce dać się z grzbietu strząsnąć.

17 komentarzy:

  1. Wcale Ci się nie dziwię, bo mnie też tak często napada.
    Tylko nie przyznawaj się do "niedasia", bo zaraz Beata Szydło powie Ci, że da się wszystko.
    Buziaczki, niestety, wrześniowe, choć jeszcze nie są jesienne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze,że"delikatnie".......Przynajmniej tyle....

    OdpowiedzUsuń
  3. No to tylko pozostało się otrząść z tego misia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no wreszcie !!!!!!!!!!! a gdzie usprawiedliwienie ??? gdzie przepraszam żeśta się martwiliśta ??? no gdzie ???? się pytam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. dobra, pisz - co tam z Twoim Nie-Dulskim, co z nowym rokiem szkolnym, co dalej?

    OdpowiedzUsuń
  6. To ja mam nadzieję, że ten niechcemiś się szybko strąci, o mi się chce Ciebie czytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wracaj, "strząś" z siebie wszystko :) tęsknimy !

    OdpowiedzUsuń
  8. ile będziemy czekać aż Ci się jednak zachce ??? :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale miło, że dałaś jakiś znak życia !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Noi następna zasnęła snem zimowym. Co się dzieje, Tanya?
    Pozdrawiam -- Maya

    OdpowiedzUsuń
  11. To zwal wreszcie te kłopoty, Tanya, i wracaj do nas.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pogodnych, ale przede wszystkim spokojnych i zdrowych świąt, i po nich :))
    Pozdrawiam serdecznie,Tanya.

    OdpowiedzUsuń
  13. ale się zakochała:) już o mnie nie pamięta:)a ja tu czekam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nowy Rok nowy krok. Usciski taniuska... clisza czy jakos tak.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tanyu, niechcemiś opanował Cię pod koniec lata, a teraz mamy już wiosnę. Czy to nie za długo?
    Buziaczki wiosenne.

    OdpowiedzUsuń