31 grudnia 2014

!..

Cholera jasna! A jednak zadurzyłam się...

80 komentarzy:

  1. i dobrze. na nowy rok jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się będzie działo. Obym tylko nie zgłupiała!

      Usuń
  2. Oby to była Miłość, a nie zakochanie....Najlepszego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to miałaby być miłość, to jeszcze stanowczo za wcześnie na takie dywagacje :)
      Również wszystkiego dobrego!

      Usuń
  3. Miłość nikomu nie odpuszcza :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak z wzajemnością?

      Usuń
    2. Mentalnie się od siebie oderwać niemal nie umiemy, na resztę przyjdzie (albo nie przyjdzie) czas. Wybrałam niespieszenie się :)

      Usuń
  4. no no zdążyłaś jeszcze w starym roku ... :D dawaj szczegóły !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdążyłam ;))
      Szczegóły mało intrygujące: facet ten, o którym pisałam już wcześniej, spotykamy się, przegadujemy całe godziny, ostatnio coraz poważniej, coraz głębiej sięgając, ale... ale oboje usilnie twierdzimy, że to tylko przyjaźń. Tak...

      Usuń
    2. aaaaaaaaaaaa super czyli jesteście póki co takimi głuptasami naiwnymi jak my z Lu .... no to jak Wam tak dalej pójdzie skończycie jak my buahaha czego Wam życzę !!!!!!!!!

      Usuń
    3. Mogę mówić tylko za siebie, choć jego niektóre gesty i słowa... Nie, nie chcę interpretować, niech się dzieje, ja postanowiłam nie głupieć ;)

      Usuń
    4. no jasne, że niech się dzieje i niech się dzieje długo bo takie podchody to jest najfajniejszy czas i to rozpamiętywanie czy jednak to miłość czy tylko przyjaźń .... ehhh jak sobie przypomnę nas ... :)))))))))))

      Usuń
    5. Musi się dziać długo, bo ja muszę mieć pewność. Nie mam wielkiej ochoty znów szybko wskakiwać w coś, co się okaże nieporozumieniem. Przez dwadzieścia ostatnich lat wciąż byłam z kimś, ten rok bycia samej mi służył :)

      Usuń
    6. taki odpoczynek na przemyślenia i wewnętrzne oczyszczenie jest dobry i wskazany :) mnie też służyło chociaż u mnie to wyszło kilka lat :)

      Usuń
    7. A niech trwa i kilka: mnie się nie spieszy :))

      Usuń
    8. halooooooooooooooo !!!!!!!!!!!

      Usuń
  5. I bardzo dobrze! Świetna wiadomość, Tanya. Wszystkiego najlepszego :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie okazało się, że marzenia się spełniają: miałam się w tym roku zakochać przecież ;)
      Wzajemnie, Mayu: najlepszego!

      Usuń
    2. Skąd wiedziałaś, że akurat w nowym roku? :)) Może zaczęło się w starym? Masz osobistego Wróża? Hmmm... za dużo pytań, he he... Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Nie, nie, Mayu: miałam się zakochać w 2014. I stało się? Albo nie stało. Kiedy powiedziałam to głośno, przestałam być pewna. Co nie znaczy, że nie jest dobrze. Jeśli miłość miałaby nigdy nie przyjść, a miałoby by być jak teraz jest, to ja tak chcę :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Póki co, jedynie smacznie ;))

      Usuń
    2. Witaj :)
      Zakochanie, czyli? zatem- super :)
      Pozdrawiam cieplutko ;)

      Usuń
    3. Super i mniej super. Się okaże :)

      Usuń
  7. Już mnie to nawet nie dziwi...(Wiesz,oczywiście,co mam na myśli:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie trochę dziwi, a trochę nie. Podoba mi się bardziej niż bardzo i przegadujemy ostatnio długie godziny. Jednocześnie, są kwestie, które powinny mnie od niego trzymać z daleka, ale...

      Usuń
    2. Tanka,Ty się naprawdę zadurzyłaś:)Po raz pierwszy nie zrozumiałaś:)Podwójnie się cieszę:)))

      Usuń
    3. To tłumacz, Lilu, tłumacz! :))

      Usuń
  8. i ha! hip hip hurra. nie ma to jak zadurzenie na Nowy Rok:) szczęścia w Nowym roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadurzyłam się wcześniej, ale odpychałam tę myśl rękami i nogami ;))
      Wzajemnie, Antonio: dużo, dużo szczęścia!

      Usuń
  9. o to się będzie teraz działo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem: powiedziałam to głośno i całemu światu, i po upływie dwóch dni zaczynam mieć wątpliwości, czy rzeczywiście...

      Usuń
  10. No to powodzenia :D Na nowy rok więc dużo miłości życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, Anelise. I wzajemnie: wiele miłości :)

      Usuń
    2. Przyda się :D
      Jak tam miłosć? Rozkwita? :D

      Usuń
    3. Na razie kwitnie znajomość: prawie się od siebie mentalnie oderwać nie możemy ;)

      Usuń
    4. No właśnie widzę, czasu na bloga aż nie ma :D

      Usuń
  11. Powodzenia i cierpliwości przyda się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to ja się cieszę, gdyż wyznaję zasadę, że życie to rzecz dla dwojga ;)
    Tanyu, oby ten rok był dla Ciebie rokiem szczęśliwym!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tę znajomość chcemy kontynuować niezależnie od tego, jak się ona ułoży za miesiąc czy rok.
      Dziękuję :)

      Usuń
  13. Trzymam kciuki zatem! Aby rozwój dalszych wydarzeń potoczył się pomyśli obojga. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, choć... w sumie sama nie wiem, co myślę, a tym bardziej nie wiem, co myśli on :)

      Usuń
  14. Bedzie dobrze, trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie w końcu dobrze: tak czy siak :)

      Usuń
    2. Musi byc nie ma innego wyjscia ;)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Kurka wodna, bo taką mam sinusoidę: in and out ;))

      Usuń
  16. Wow! Trzymam kciuki za pomyślność. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie pięknie jest, choć miłości w tym nie ma :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Toteż się cieszę: postawiłam na radość z tego, co jest, zamiast zastanawiania się nad tym, co będzie :)

      Usuń
  18. Tanyu, czasownik "zadurzyć się" pochodzi od rzeczownika "dur". Tylko nie zdurniej;))
    Życzę dużo szczęścia z nowym panem:)
    Buziaczki gramatyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, Aniu, żeby nie i liczę, że mi się uda.
      Buziaczki niedurne. Jeszcze!

      Usuń
    2. Tanyu, cieszę się, że masz w kimś oparcie, albo że będziesz miała. Moja mama zawsze mówiła, ze lepiej schować się za najcieńszym drzewkiem niż za żadnym.
      Buziaczki zadziwione wczorajszą burzą z piorunami, która przez godzinę szalała nad moim miastem. Czyżby był to jakiś omen?

      Usuń
    3. Nie wiem, jak mi się udało przed spójnikiem "albo" postawić przecinek.
      Szlag mnie trafi, ale już nie będę usuwać komentarza i pisać nowego!

      Usuń
    4. Jak się wszystko ułoży jak potrzeba, będę miała. Choć nie mogę zaprzeczyć, że pomógł mi już kilka razy. Na razie jednak to tylko przyjaźń, więc go nie wykorzystuję.
      Burza z piorunami? Buziaczki równie zdziwione.

      Usuń
    5. Tanyu, musi się ułożyć, bo jak te panie z reklamy; "Jesteś tego warta".
      Na drugi dzień po burzy z piorunami był niesamowity wicher, który wyrwał w naszym mieście potężne drzewo i zniszczył 10 samochodów, ponadto zwalił z dachu domku syna dwie dachówki.
      Od razu przypomniałam sobie o Twoich perypetiach ze starym domkiem, gdy bałaś się, że dach Ci odfrunie;)
      Buziaczki tylko sobotnie.

      Usuń
  19. Gratulacje :D Jak najwięcej motylków w brzuchu :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie biorę to, na szczęście, na spokojnie, ale dziękuję :)

      Usuń
  20. :) czarna-anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      O rany, sto lat Cię nie widziałam, babo kochana!

      Usuń
    2. kochaj kochaj - niech trwa -kurde nie wiem jak sie zalogowac ;(

      Usuń
  21. Początki tego stanu są cudowne. Życzę Ci, żebyś euforycznie trwała w stanie początkowym:)))) Do końca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Właśnie jest tak intensywnie (choć wcale nie do końca miłośnie), że nie mam czasu tutaj nic napisać ;)

      Usuń
    2. No własnie widzę!!:))) Więc niech będzie i intensywnie i miłośnie. Tego ci życzę:) I pozdrawiam!

      Usuń
  22. Piękny stan. Niech trwa i trwa, i trwa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę mnie zatyka, kiedy widzę, w jakim kierunku to wszystko w tej chwili idzie. Zatyka mnie pozytywnie :)

      Usuń
  23. Hahahaha:) nareszcie :) a pisałem kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co trwam/y w jakiejś dziwności. I intensywności.

      Usuń
  24. az zaniemowilas!!!!! wszystko ok? no przeciez, co ja sie tak dziwie ;) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ Cię wzięło... i wcięło :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Zadurzenie może doprowadzić do wielkich błędów i głupot. UWAŻAJ!

    OdpowiedzUsuń
  27. ej ej! co to za przystanek w postach??? :) czekamy tu na nowe wieści :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdzie jesteś, wracaj do nas !!!

    OdpowiedzUsuń