6 maja 2013

Kamienne niedoskonałości..

Tu cisza. Pół metra dalej, za wyszczerbionym murem tętni głośne życie. A tu cisza. Ponad połacią kamiennego spokoju unosi się niezliczoność historii. Pokolenia bliższe i dalsze wyszeptują przymglone wspomnienia. W głowie kołaczą opowieściami błahymi i ważkimi, wiekopomnymi i natychmiastowo zapominanymi. Przekrzykują się. Licytują ważnością, barwnością, dramatem, zwyczajnością. Zaszeleszczą zwiewną suknią, szurną stopą, przymkną powiekę, chuchną dotykiem w dłoń. Ich kamienną doskonałość skruszył czas. Aniołowi wyszczerbił skrzydła, przyczernił alabastrową koronkę, korzeniami przeciął łydki, mchem naznaczył twarz. Wrośnięci w swoje miejsca pełnią nieznużoną straż.


61 komentarzy:

  1. cmentarz znaczy się ????

    OdpowiedzUsuń
  2. I chciałoby się te wszystkie historie poznać. Tanka, coraz fajniejsze te Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałoby się.
      Dzięki. Tyle ich robię, że wypadałoby choć trochę udoskonalać warsztat ;)

      Usuń
  3. Fascynują mnie takie miejsca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tam zapomnieć, czym jest czas.

      Usuń
    2. Ja bym pewnie dosłownie zapomniała się z tym aparatem i siedziała tam do nocy... ;)

      Usuń
    3. Kochana, zapraszam do mnie na bloga po odpowiedź Adama, jeśli masz ochotę. ;) Wczoraj znalazł trochę czasu po wykładach, aby Wam odpisać. A skoro znalazł, wyjątkowo czuję się w obowiązku o tym poinformować, aby jego czas nie poszedł na marne. :)

      Usuń
    4. Do nocy nie mam szans, bo pociąg odjedzie i będę musiała na cmentarzu nocować, a nad tym bym się już musiała głęboko zastanowić :))
      A po odpowiedzi zawsze wracam. Niemniej dziękuję za informację.

      Usuń
    5. No tak... Nocka na cmentarzu mogłaby nie być za fajna, bo... światło do robienia fotografii słabe. ;)
      Właśnie wiem, że zawsze wracasz, ale jakoś tak mimo wszystko postanowiłam napisać. :)

      Usuń
  4. anioły... ja też chciałabym poznać historię takich miejsc. może kiedyś będzie nam dane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historię tych miejsc możemy poznać już dziś. Tamtych, tych gdzieś poza światem... hmm, tak, kiedyś. Wiesz, moja babcia miała kiedyś sen. Umówiła się ze swoim bratem, że które pierwsze umrze, przyjdzie do wciąż żyjącego i powie mu, co jest po drugiej stronie. I brat do babci we śnie przyszedł, ale miał usta zasznurowane. Ja nie wierzę w sny, ale ten jest fascynujący.

      Usuń
    2. muszę wierzyć że jest coś po tamtej stronie, że nie żyję na próżno. ale chyba nie chcę wiedzieć co i kiedy. ważne dla mnie jest przeżyć życie w zgodzie ze sobą. a moja babcia chce wiedzieć co i jak, kiedy umrze i ma żal do dziadka który jest już po tamtej stronie że nie chce przyjść do niej we śnie. ja nie mam proroczych snów i się z tego bardzo cieszę. ale - uwielbiam cmentarze. jak rozmawiam z innymi to oni niechętnie tam idą. a ja - tam jest tak spokojnie, cicho, i jakby nie z tego świata:)

      Usuń
    3. A mnie się wydaje, że gdyby tam nic nie było, nie odczuwałabym pustki życia na darmo. W ogóle nie myślę, o tym, co będzie po życiu. I gdybym miała możność wyboru, wracałabym na ziemię raz za razem. Wolałabym to niż wieczną błogość w niebie. O ile na niebo zasłużę ;)
      Wiesz, może inni niechętnie tam chodzą, bo tam są ci, za którymi tęsknią. Dlatego na spacery wybieram cmentarze stare, najlepiej nieznane, tam czuję inny czasu oddech.

      Usuń
  5. Mnie tam zawsze coś'szepną':)Wolę udawać taką niecodzienną,niż się przyznać,że to ja sobie wymyślam:P
    Nie znam się na fotkach,ale te mnie zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, więc jest nas dwie. A nawet więcej, patrząc na komentarze. Do tego ja zawsze na cmentarzu gadam, do babci i do dziadka. Zresztą, kiedy na korytarzu dyżuruję, śpiewam sobie pod nosem. A niech tam :))
      Dziękuję. Fotki niezłe, bo rzeźby piękne.

      Usuń
  6. Uwielbiam spacerować po cmentarzu. Nigdzie mi się tak dobrze nie myśli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Jednak zupełnie zapomnieć mogę się właśnie na tych starych.

      Usuń
    2. Do tej pory nie mogę przeboleć, że kiedyś nie pojechałam na wycieczkę na cmentarz Rakowicki. To byłaby znakomita lekcja historii. A gdy jadę pociągiem do Krakowa Głównego zawsze wgapiam się w stary cmenntarz żydowski koło Hali Targowej. Jest taki piękny

      Usuń
    3. Lekcja historii, ale i lekcja wrażliwości - wydaje mi się, że w miejscach starych każdy inaczej odczuwa. Choć można by polemizować.
      Ja się teraz szykuję na Częstochowę, ale na razie w weekendy pada, jak na złość.

      Usuń
  7. Po takich cmentarzach mogłabym wędrować przez cały dzień. Nie przeszkadzają mi takie uszczerbki, bo rzeźby i tak są piękne.
    Buziaczki zadumane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszczerbki tylko dodają duszę.
      I ja bym mogła się po takich cmentarzach włóczyć bez końca. Ten jest kielecki, może w czwartek wybiorę się na częstochowski. Jest matura z angielskiego, siedzieć na niej nie mogę, więc zajrzę na chwilę, a potem w drogę.
      Buziaczki kochające kamienne rzeźby.

      Usuń
    2. Pamiętam, jak stałam nad grobem Szopena w Paryżu i zalewałam się potokiem łez. Nie tylko z powodu śmierci naszego geniusza, ale też dlatego, że nie ma kto wyremontować jego pomnika nagrobnego.
      Chwała Jerzemu Waldorffowi, że zapoczątkował odnowę pomników na Powązkach. Dłużej będą cieszyć oczy potomnych.
      Buziaczki pomnikowe.

      Usuń
    3. Prawda, renowacja to niezmiernie ważna rzecz. Małe uszczerbki pozwalają poczuć ducha starości, wielkie zniszczenia nie pozwalają poczuć nic prócz smutku, że się piękno rozpada.
      Marzy mi się Paryż ze swoim Père-Lachaise. Na razie najpiękniej było Na Rossie w Wilnie.
      Buziaczki rozmarzone.

      Usuń
  8. Bardzo lubię oglądać Twoje zdjęcia, ale te po prostu mnie wzruszyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Mnie zawsze fascynowały kamienne rzeźby: z tak ciężkiego materiału, a takie lekkie.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. U mnie w Lu jest zabytkowy cmentarz, na ktory zawsze wracam kiedy potrzebuje sie wyciszyc. kazda czesc jest innego odlamu i to daje niesamowite wrazenie. Wymieszane stare groby z tymi nowoczesnymi polaczona z roznymi ludzkimi historiami.

      Ale do konca zycia nie zapomne jak 2 lata temu w zimie wzielam aparat i poszlam pierwszy raz tam zdjecia robic. Zanim wyszlam natknelam sie na starszego pana stojącego nad jednym ze starszych grobow. Stał z kwiatkiem w ręce, chcialam mu zrobic zdjecie ale po tym jak uslyszalam jak mowi "Dlaczego mnie zostawilas, przeciez tak Cie kochalem" stanelo mi serce. Jak wyszlam, to sie splakalam. Tak mnie to dotknelo.

      Usuń
    2. Chciałabym pojechać do Lu. Jeszcze nie byłam, marzy mi się. Wyobrażam sobie, że to przepiękne miasto.
      Piękna historia, choć smutna. Mało teraz takiej miłości...

      Usuń
  10. Od zawsze uwielbiałem przesiadywać na cmentarzu - takim, okraszonym kapliczkami, kamieniem, zatęchłym chłodnym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, bo są niesamowite i tajemnicze...

      Usuń
    2. Ja też, moi drodzy, ja też. Zapominam wtedy o świecie, czasie i hałasie.

      Usuń
    3. Identycznie! Ale mam nadzieję, że za tym nie kryje się chęć przeniesienia się w inny wymiar... pozdrawiam

      Usuń
    4. Nie, nie, nie! Ja uwielbiam żyć i chciałabym żyć i żyć, raz za razem. Byle nie za każdym razem sto lat ;)

      Usuń
  11. Tak...
    I tak co powiem nie równa twoim słowom. Piękne.
    To udowadnia, że o wszystkim i o niczym można napisać w czarujący sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. I fakt, gadać o niczym to ja potrafię godzinami :))

      Usuń
  12. Witaj
    Na cmentarzach czuje się ogrom historii ludzkich, niepowtarzalny klimat refleksji, zagubienia, przemijania.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Więc ile kroków dzieli Cię od "tam" i "tu"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosłownie, dzieliło mnie kilka kroków. W przenośni, dzieli mnie bardzo, bardzo wiele. Lubię cmentarze, jeszcze bardziej lubię żyć.

      Usuń
  14. wiedzialam , ze tu dowiem sie czegos wiecej ;) !!!!! musze znowu wpadac i na nowo sie tu odnalezc !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, często tutaj uzupełniam wzmianki zostawione tu czy tam.

      Usuń
  15. pięknie, cmentarz mieści w sobie historię tylu osób, całe księgi życia....

    OdpowiedzUsuń
  16. Można się zapomnieć w takim miejscu...snuć różne historie, czasem je poznać, tak jak ja kilka poznałam będąc w tamtym roku w sierpniu na cmentarzu gdzieś w centralnej Polsce...
    Piękne zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  17. Wzruszyłaś mnie i choć mimo nie przepadam, za cmentarzami, to wprawiłaś mnie w stan zadumy...powinnaś częściej pisać.

    po prostu m;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stare cmentarze kocham, pewnie stąd takie myśli.
      A z tym pisaniem, to sama widzisz: to był wyjątkowo pracowity maj.

      Usuń
  18. Hmm opis niesamowity... i chyba nie wiem co jeszcze moge napisać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się z komentarzami wyżej - niesamowity opis :) Powinno to pisać na tabliczce pod pomnikami ;) A swoją drogą gdzie byłaś na wycieczce? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne, pomyślałam sobie, że dziś już się chyba nie robi takich rzeźb na pomnikach. Umierają rzemieślnicy, którzy potrafią to robić. Cisza starych cmentarzy uspokaja i pozwala choć na chwilę zapomnieć o rzeczywistości poza murami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, niestety: wszystkie te rzeźby sprzed wielu, wielu lat. Nie lubię nowych cmentarzy, tam jest wyścig szczurów, nie wyścig piękna. Wolałabym, żeby wszędzie było jak na Arlington.

      Usuń
  21. mam tyle myśli ile dusz w pomniki wpisanych...
    cyg@

    OdpowiedzUsuń
  22. Odezwij się na maila, jeśli chcesz dalej czytać mojego bloga :)
    ruda.1988@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny post, takie opisy chwytają za serce:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. rewelacyjny post...też się pozytywnie zadumałam

    OdpowiedzUsuń