6 kwietnia 2012

Tuż, tuż..

Namoczoną w wiośnie i wolnym czasie gąbką zmywa dusza uwierającą zatwardziałość. Ta spływa brudną strużką, tworząc esy floresy na rozchylającej się przed słońcem ziemi. Wsiąka w niezmierzone czeluście. Ginie. Lżejsza o ołowiany ciężar dusza przysiada na zydelku, przymyka oczy i odfruwa w rozćwierkane przestworza. Zahaczając o obłoki, zatacza się pijana szczęściem. Figluje. Tu dźgnie chmurkę, z której skapnie roszący deszcz. Tam chwyci za nabłyszczone mżawką ptasie piórko. Ówdzie okręci się wokół budzącego ze snu liście drzewa. Odżywa. Oszołomionej rozkwitającym pięknem niestraszne garncowe zawirowania w marcu, niestraszne kwietniowe przeplatanie. Wyczekuje rozbuchanego maja i brzemiennego sierpnia. Niecierpliwie przebiera nóżkami. Już są. Tuż, tuż. Za kolejnym zakrętem.
--
Się przyplątało w tym samym temacie:
Wygoniona wariactwem wiosna wyjechała wagarować. Wzięła wypełnioną wahaniem walizkę. Wróci wietrznym wieczorem. Wyrywna, wybuchnie wachlarzem wspaniałości. Wędrowną ważką wzleci, warkocz wierzbowych witek wyplecie, wróblem wniebogłosy wrzaśnie. Wiankiem wystroi włosy, wartko walczyka wytańczy. Warknie wyraziście, wzmocni wątłą werwę, wylewnością wzbierze, wygładzi waśnie.

64 komentarze:

  1. Też czekam, choćby na druga połowę kwietnia, która ma być cieplejsza...
    A na razie trwam, również przy Onecie- ale to już resztkami sił ! Ratuje mnie i tak brak czasu, bo wciąż coś innego me resztki sił pochłania, więc liczę, że jak wrócę w pełni czasowo to i Onet będzie już co najmniej poprawny. Ale wcześniej muszę się zająć porządkami- w linkach, bo moje wygodne ścieżki zostały mocno poplątane przez uciekających z Onetu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na wtorek: ma być o wiele ładniej, więc planuję wycieczkę do Kielc na fotopolowanie. Miałam jechać dziś, ale lało.
      Na blogowisku wczoraj spędziłam cały dzień, połowę z tego u mnie. Nie mam na to czasu, dostałam zlecenie tłumaczenia, muszę się przez święta wyrobić. Jednocześnie chciałam nadrobić blogowe zaległości, ale się ledwie da, ech. Niech więc u siebie spędzam chwilę.

      Usuń
  2. Ta wiosna ukrywa się za zakrętem, czasem wychyla nos robiąc nam nadzieję na zmianę pogody a potem znowu się chowa. Trzeba ją jakoś zachęcić do pokazania się w całej krasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toteż mam nadzieję, że ją wywołam. Ale taka jedna notka może nie mieć tyle siły. Może jakieś szamańskie obrzędy?

      Usuń
  3. Marzenie ściętej głowy.. Czekamy na tą wiosnę i czekamy i zamiast wiosny dostaliśmy śnieg! ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to było tydzień temu. Było, minęło. A mnie się i tak buziak cały czas śmiał do buchającej zewsząd zieleni. Wiosna już jest, jeszcze się tylko musi ośmielić :)

      Usuń
  4. Kwiecień podobno plecień, więc nie ma się co dziwić. Te święta także nie mają być najcieplejsze... Podobno nawet chłodniejsze, niżeli Bożego Narodzenia. Trudno, na wiosnę też przyjdzie czas, zwłaszcza, że pory roku ostatnio Nas zadziwiają... Jeszcze będzie ładnie;) Musimy wykazać się cierpliwością. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, zanosi się, że będą chłodniejsze: właśnie potwierdzili to w telewizyjnej prognozie. Mam tylko nadzieję, że lato nie zawiedzie, mam dość letnich chłodów, chcę się wygrzać.

      Usuń
    2. W lato wolałabym taką umiarkowaną pogodę;) Może być ciepło, ale nie upalnie, proszę ; ))

      Usuń
    3. Jeśli mieszkasz daleko ode mnie, możemy iść na kompromis. Ja jestem w śląskim.

      Usuń
  5. Nieromantycznie zauważę, że byłoby z tego świetne dyktando ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. W tym roku nie tylko na prawdziwą wiosnę czekam... Wesołych Świąt Kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Ci powodzenia życzę w tym czekaniu: żeby nieskończone nie było.
      I dobrych świąt :)

      Usuń
  7. Nie na temat, ale to jeszcze nie spam ;) Witaj, tanyu, po raz pierwszy tutaj. Bądź pewna, że nieraz coś w komentarzu naskrobię.
    PS Pięknie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajomi nie spamują ;)
      Dzięki. Szablon mam wzięty żywcem z ofert blogposta, może trochę czcionkę i jej kolor zmieniłam. Zupełnie nie mam na razi ochoty bawić się i stwarzać szablonowych dzieł sztuki, jakie widuję u innych.

      Usuń
  8. Tutaj jest znacznie przyjemniej Tanyu :) Szablon o wiele milszy dla oka. Nowe miejsce, zatem i nowe pomysły do głowy Ci wpadną!

    Tego życzę
    Szminka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i witam tutaj, Szminko :)
      Miejsce już nie takie nowe, ale wraz z wiosną na pomysły liczę.

      Usuń
  9. Czyżby wprowadzały Cię w dobry nastrój wiosenne porządki? Przydałabyś mi się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przydałabym Ci się, bo nic, tylko spaceruję i wiosny szukam, więc jak znajdziesz jakiegoś chętnego do wymiatania zimowego kurzu, to i ja reflektuję :)

      Usuń
    2. Nie musisz zamiatać, możesz myć okna, albo sama cię ochlapię w końcu jeszcze Lany Poniedziałek. :P

      Usuń
    3. Hmm, ja to jednak zły pomysł, ale podrzucę Ci tego mojego kolegę z najnowszej notki: wprawdzie nie posprząta, ale ugotuje i upierze, a to już coś ;)

      Usuń
  10. Dziń dobry :) U mnie cierpliwość już na wykonczeniu, jak resztka brokatu rozmazana w pudełku. Kieruję kursor myszki w stronę blogspotu ale wciąż powtarzam sobie: może jeszcze poczekaj, może jeszcze zostań. Ale nerwów i czasu mojego jeszcze bardziej mi szkoda niż onetowych przestrzeni. Zobaczymy na ile tj cierpliwości mi starczy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powtarzałam tak sobie do czwartku czy może piątku, kiedy chciałam odpowiedzieć na Wasze słowa u siebie, i Was poodwiedzać. I cały dzień mi to zajęło, i się zniecierpliwiłam, bo czasu na bloga aż tyle nie mam.

      Usuń
  11. andante spianato7.04.2012, 17:07

    Wygląda na to , że Onet ze swoimi starymi serwerami nie nadąża i ma to gdzies. Ja jeszcze zostaje , ale między innymi dlatego , ze pewnie nie dam rady z lokowaniem produktu na Blogspocie. Vale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogspot nie taki straszny, jak go html maluje: wcale się na tym nie znam, a tutaj piszę, zdjęcia i linki wklejam. Tylko z szablonami się nie bawię, ale w sumie odpowiada mi ten mój ascetyczny.

      Usuń
  12. U mnie wiosny, cieplutkiej, pachnącej, zielonej ani widu ani słychu. Zimno upiornie.
    Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy. Wiosna w pełni.
    Wesołych Świąt Tanyu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimno i u mnie dziś, Melu. I wczoraj, i chyba jutro. Ale zieleń i tak bucha, i nie zauważyć się jej nie da. Na moje szczęście.
      Dobrych świąt i dla Ciebie.

      Usuń
  13. Masz rację z tą wolnością - z zatwardziałością się nie da. Niezwykła notka;-) Będę do niej wracać, aby poczuć to ulatywanie.

    PS Czyli adres w linkach zmienić definitywnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Zatwardziałość mi ciążyła. Mam nadzieję wrócić do świętach bez niej.
      P.S. Tak, poproszę.

      Usuń
  14. Wesołego Alleluja !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. A Ty tu już dłużej, nie wiedziałam !!!!Paczucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale nic nie straciłaś, bo notki były przeklejane z Onetu. Ta jest pierwszą tylko tu.

      Usuń
  16. Wydaje mi się, że Tuwim, który napisał swoją "Wiosnę", pozazdrościłby Ci niektórych fraz.
    Wszyscy czekamy na wiosnę, a szczególnie tacy jak ja, posiadaczka działki.
    Buziaczki wiosenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, może z jednej maksymalnie ;)
      ...i szczególnie tacy jak ja, posiadaczki nadmiernie eksploatowanego aparatu.
      Buziaczki odkrywcze, właśnie na wycieczce rowerowej odkryłam leśne bajorko.

      Usuń
  17. ile tych w...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zaczęło się od wczorajszego "Wystraszyłam wariactwem wiosnę?". Dziś podczas odkurzania poszła reszta.

      Usuń
  18. Odezwij się proszę do mnie na maila ;*

    pretty.reckless.blog@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Spadł mi z nieba właśnie adres tego bloga, bo od 15 minut próbowałam odpisać Ci na komentarz. Chyba też będe musiała odejść z onetu bo po prostu to jest przesada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłabyś na wp czy spróbowała z blogspotem?

      Usuń
  20. C.D.N. posta przypomniał mi, że chyba jakiś pisarz napisał kiedyś całą książkę w ten sposób. Albo wszystko na jedną literę albo właśnie tak, żeby jednej konkretnej nie używać. Tylko co to było? Nie mogę sobie przypomnieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialny więc był: mnie owe siedem wersów zmęczyło strasznie :)
      Swoją drogą, na pewno był takie blogowy konkurs kiedyś na opowiadanie ze słowami od jednej litery, narzuconej, z tego co pamiętam.

      Usuń
  21. Tanyu, Kochana! Gdziekolwiek będziesz, zawsze będę! Zawsze pójdę za Tobą! Długo się znamy i dobrze (ja) Cię rozumiem... Szkoda, że trzeba w życiu podejmować decyzje, które... ech... wiemy, o co chodzi. Powiem tylko, że ja teraz mam problemy na spocie i .. nie wiem, co będzie dalej, teraz weszłam przez "lufcik".... Podobno coś udoskonalają, tylko znów ja na tapecie???? Kurde!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ja tu blogspot wychwalam pod niebiosa, że taki nieawaryjny, a Ty mi mówisz, że masz problemy, Clisho kochana.
      Ach, decyzja o zmianie miejsca blogowania nie bolała mnie bardzo - już Onet mnie irytował zbyt mocno.
      I dziękuję, wiem. Podobnie jak ja za Tobą :)

      Usuń
  22. Witaj
    Obiecuję w wolnej chwilce poczytać, ale od świąt, albo jestem w gościach, albo sama je mam :) za chwilkę znów znikam.
    Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny w nowym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdajesz sobie sprawę, że to by się nadawało na teoretyczno-literacką analizę dla specjalisty w zakresie literatury najnowszej?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejmiesz się? Ciekawość mnie zżera, co byś z tego wydobyła.

      Usuń
  24. wróblem wniebogłosy:)
    wspaniale, witająco, wiosennie, wielokształtnie, wartko i wreszcie...
    w każdym razie przedostałam sie jeszcze przez onet, ale to nie jest proste...

    OdpowiedzUsuń
  25. Czyli bede teraz Cie czytac tanyu na B. Onet i mnie wkurza. Ciagle sie zawiesza, zjada posty albo nie dziala. Co to sie porobilo???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzą słuchy, że portal jest na sprzedaż, więc może nie ma czasu na taki drobiazg jak naprawienie blogów, ale może to tylko słuchy.

      Usuń
  26. ehhh.....a jaednak...........

    OdpowiedzUsuń
  27. Cos mi się wydaje, że trzeba będzie pójść w Twoje ślady.... Onet przegiął całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie tam już nie wchodzę. Jedynie do Was.

      Usuń
  28. Witaj :) Właśnie się zorientowałam, że w nowym miejscu jesteś :* Onet od jakiegoś czasu tak ciężko chodzi, że ja też zastanawiam się czy nie zmienić serwera. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano jestem. Onet stał się nie do zniesienia.

      Usuń
  29. Maj! Niech już będzie maj!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zastygły w wiosennym zachwycie, przeczytawszy, zapoznawszy się, przetrawiwszy i pogłaskawszy się po brzuchu ("-wszy" - od świądu), kłaniam się nisko:)
    Jestem pod ogromnym wrażeniem (to tak na serio). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, się mi miło zrobiło :)

      Usuń